Barman na wesele… Na co zwracać uwagę

piątek, 11, 03, 2011

Dzisiaj trochę o tym, jak zmienia się postrzeganie naszej branży, tj. firm zajmujących się organizacją pokazów barmańskich, obsługi barmańskiej eventów, barów na weselach itd.

Zmiana kultury picia alkoholu w naszym kraju cały czas się zmienia i idzie ku lepszemu. Klienci mają coraz większe wymagania, są świadomi za co płacą i są w stanie ocenić naszą pracę.

W ostatnim  czasie na fali popularności pokazów barmańskich powstało wiele firm chcących oferować usługi barmańskie. Wyrosła spora konkurencja. Jest w czym wybierać, można by rzec. Nie jest tak do końca… Jak w każdej branży, są profesjonaliści i amatorzy. Dlaczego to piszę? Z obawy przed konkurencją?TAK! Boję się mojej konkurencji, ale nie wszystkich :)

Od kilku lat na rynku usług barmańskich widać pewną prawidłowość. Istnieje kilka stałych grup, a sezonowo pojawiają się i znikają nowe grupy. Wśród nich jest oczywiście pewna ilość, która na stałe wpisuje się w rynek usług barmańskich.

I właśnie tych sezonowych grup obawiam się najbardziej. Dlaczego? Nie dlatego, że nagle przestanę dostawać zlecenia. Dobra konkurencja, która stale podnosi jakość usług zmusza do bycia coraz lepszym. Przykład: Jeszcze kilka lat temu chcąc mieć barmana na imprezie, klient musiał zapewnić alkohol, produkty, szkło, lód, nierzadko bar, a barman oferował tylko (i aż!) swoją pracę.

Walka o klienta i chęć bycia liderem branży doprowadziła do tego, że dzisiejsze firmy oferujące usługi barmańskie to po prostu firmy cateringowe działające na polu drinkowym ;) Chcesz mieć drinki? Nie ma problemu. Wystarczy zamówić usługę, a firma przywiezie swoje moduły barowe, szkło, alkohole, produkty, sprzęt i ludzi do obsługi. Jeżeli masz fantazję, możesz zafundować sobie bar lodowy.

Na wszystko podpisana jest umowa, więc nie stresujesz się, czy w ostatniej chwili barman po prostu nie wystawi Cię do wiatru (znam kilka histroii, sam w ostatniej chwili byłem wzywany do ratowania imprezy).  Nie zgadzam się po prostu na psucie opinii o naszej dopiero raczkującej, a już przejawiającej pewne złe standardy branży. Albo historia o barmanie, który nie wytrzymał do końca imprezy. Tak się dobrze bawił…

Nie zgadzam się na zaniżanie cen kosztem jakości usługi. Myślę, że poprą mnie też inni właściciele agencji barmańskich, którym zależy na trzymaniu standardów. Zdarza się, że wycena usługi pomiędzy ofertami może się różnić nawet o 50%. Dlaczego? Prosta sprawa.

My zajmujemy się tym zawodowo, żyjemy z tego, utrzymujemy nasze rodziny. Płacimy podatki, podnosimy kwalifikacje. Cały tydzień pracujemy na to, by każda z imprez była niepowtarzalna, dopięta na ostatni guzik i solidnie przygotowana. Nie pracujemy za barem w barze czy restauracji, więc to nie jest dla nas dodatkowa praca.

Co innego barmani, często dopiero zaczynający pracę w zawodzie, chcący „robić bary” na imprezach, dorabiają w ten sposób. Nie ma oczywiście w tym nic złego… Ważne, żeby trzymać poziom usługi, ale pracując w tygodniu od rana do nocy, nie ma czasu na solidne przygotowanie imprezy…

Potem podczas imprezy wychodzą niedociągnięcia: brak szkła, mobilny bar okazuje się stołem przykrytym obrusem, a hotel, który miał zapewnić lód dysponuje kostkarką o wydajności garści lodu…

Moi stali Klienci wiedzą, co znaczy wygoda :) Jest mail, telefon, ustalenie szczegółów, umowa i w zasadzie już nie musimy się ze sobą kontaktować do dnia imprezy… Wiedzą, że wszystko będzie jak należy…

Wy też stawiajcie na profesjonalizm. Warto!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>